Logowanie

Kurs Trenera

Paco Power

Licznik Odwiedzin

Dzisiaj:2020
Wczoraj:3491
W tygodniu:5511
W miesiącu:62408
Ogólnie:6202183

Kto jest online

11
Online

wtorek, 18, czerwiec 2024 09:46

Produkty na Allegro

Nasz kanał filmowy

KS PACO

GH Twierdza Zamość

PACO Warszawa

Taniesuple.org

PACOPOWER

Promowane produkty

PACO POWER Multi-Vitamin

PACO POWER Multi-Vitamin

Karta Dużej Rodziny

Lubelska Karta Seniora





LUBIKA





W sierpniowym wydaniu gazety "Ziemia Lubelska" z 1944 roku ukazał się, pierwszy po zakończeniu wojny, anons zapowiadający mecz bokserski.

Informacja była następującej treści: "W niedzielę, tj. 20 bm. o godzinie 12 w południe w sali kina Apollo odbędą się zawody bokserskie. Udział wezmą najlepsi bokserzy z Lublina oraz dwóch bokserów zamiejscowych. Walczyć będą m.in.: Zalewski, Ziółek, Łada, Matuszewski, Zieliński I, Kalita, Choina, Maciejewski, Orłowski, Zieliński II, Chodelski, Białek.

W ringu wystąpi osiem par, a sędziował będzie znany arbiter PZB Jan Marciniak. Bilety do nabycia w kasie kina, a dochód zostanie przeznaczony na sieroty po poległych za Ojczyznę."

Zorganizowanie takiej imprezy nie było wcale łatwe zważywszy, że front był na Wiśle i ówczesnej władzy nie sport był w głowie. Jednak entuzjaści boksu tym się nie zrażali i rozpoczęli przygotowania. Inicjatorem tych poczynań był Stanisław Zalewski. Jeszcze we wrześniu 1939 roku wyniósł z Domu Żołnierza szesnaście par rękawic, stopery, gruszki bokserskie, maty, gong i ukrył to u swojej mamy przy ulicy Peowiaków pod numerem ósmym. Tuż po wyzwoleniu był to skarb nieoceniony, który szczęśliwie przetrwał wojenną zawieruchę. Wiadomo też, że w pierwszych dniach wolności każdy z dawnych zawodników kierował pierwsze kroki do drzwi kolegów z ringu. Była to dosyć liczna grupa m.in. Tadeusz Łada, Lucjan Łada, Stanisław Zalewski, Jan Choina, Stanisław Zieliński, Jan Białek, Zygmunt Matuszewski, Jan Wojda, Tadeusz Orłowski, Jan Walas, Stefan Chodelski, Albin Lewandowski, Jan Marciniak. Pomysł zorganizowania pierwszego meczu wszyscy przyjęli z entuzjazmem i nikt nie myślał o tym, że nie trenowali parę lat. - Sprawę sali załatwiliśmy bardzo szybko z kierownikiem kina Janem Pasternakiem - wspominał jeszcze parę lat temu, nieżyjący już Stanisław Zalewski. - Ale zgodę musiała też wydać władza, czyli Krajowa Rada Narodowa. Dlatego w pierwszych dniach sierpnia - dodaje pan Stanisław - udałem się do gmachu PKWN przy ulicy Spokojnej, gdzie kłębił się tłum interesantów. Po paru godzinach stanąłem przed obliczem oficera, który wysłuchał mnie z zainteresowaniem. - Macie rację obywatelu - powiedział - ludziom potrzebny jest sport i otrzymałem odpowiednie pozwolenie. Przy okazji wręczono mi zaświadczenie, że jestem instruktorem boksu i mogłem wchodzić do Domu Żołnierza w poniedziałki i piątki w godzinach 17-20. Nic więc nie stało na przeszkodzie, aby rozpocząć przygotowania do meczu. Biegaliśmy po łąkach nad Bystrzycą i Starym Lesie, aby złapać trochę kondycji. Prowadziliśmy pierwsze sparingi nad Bystrzycą i kompletowałem sprzęt. Ktoś wykombinował cztery słupki, ale z linami było gorzej, gdzieś wypożyczono cztery powrozy i można było już ustawić ring w sali kinowej. Zainteresowanie meczem było tak duże, że już przed meczem pod kinem kłębił się tłum, który w żaden sposób nie mógł się pomieścić w środku. Sprzedano bardzo szybko ponad tysiąc biletów, dużo więcej niż było miejsc. Sala była tak nabita, że nie było czym oddychać, co nikomu nie przeszkadzało, bowiem emocje były duże. Nie było też żadnego ważenia, dobieraliśmy się "na oko". Kiedy znaleźliśmy się w ringu, wiwatom nie było końca. Skandowano nasze nazwiska i trudno było zacząć walki, które prowadził w ringu Jan Marciniak. Na meczu był też lekarz, przedwojenny lekkoatleta dr Ryszard Jędrzejowski. Poczułem się dziwnie, kiedy rozległ się pierwszy gong. Warto odnotować wyniki walk tego historycznego meczu. W wadze muszej "Kajtek " Stanisław Zieliński zremisował z Józefem Kalitą, a w koguciej rozegrano dwie walki, w pierwszej Stanisław Zalewski pokonał Tadeusza Ładę, a w drugiej Lucjan Łada wygrał z Janem Białkiem. W piórkowej Jan Choina zwyciężył Jana Wojdę, w lekkiej Antoni Maciejewski zremisował z Tadeuszem Orłowskim. Remisem zakończył się też pojedynek Stanisława Zielińskiego I z Zygmuntem Matuszewskim, a w wadze średniej Jan Walas wygrał ze Stefanem Chodelskim. Publiczność po zakończeniu walk oklaskiwała zawodników i wznosiła okrzyki na cześć Stanisława Zalewskiego. Jeszcze długo się mówiło o tym meczu w wyzwolonym Lublinie, ale to był przedsmak tego, co potem przez lata działo się w hali "Koziołka" przy ulicy Lubartowskiej.

Nie posiadam fotografii z tego meczu. Może dysponuje taką ktoś z naszych czytelników. Chętnie ją opublikujemy.

Andrzej Kwiek

Zaloguj się, by móc komentować

Nasz Sklep on-line



 









Partnerzy





Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

























 


















OFERTA WYNAJMU

Gościmy

Odwiedza nas 1107 gości oraz 0 użytkowników.

Dawne Kino

Paco Zana 72

Spot PACO

Spot sklepu PACO

Kluby Sportowe PACO