Błąd krytyczny rozszerzenia [sigplus]: Dla folderu obrazów /var/www/paco.pl/public_html/plugins/editors/tinymce/uploaded określonego w konfiguracji rozszerzenia w zapleczu systemu Joomla! oczekiwana jest względna ścieżka do głównego folderu obrazów systemu Joomla!.
{gallery width=238 height=164 alignment=left}Aktualnosci/maciec_kubin_werdykt.jpg{/gallery}Dokładnie przed trzema laty, 2 kwietnia 2011 roku Łukasz "Gruby" Maciec z Paco Team stoczył 15. walkę na zawodowym ringu. Podopieczny trenera Władysława Maciejewskiego podczas gali Wojak Boxing Night w Bydgoszczy, gdzie tytułu mistrza świata WBC w kategorii junior ciężkiej z powodzeniem bronił Krzysztof Diablo Włodarczyk, pokonał w sześciorundowym starciu jednogłośnie na punkty Czecha Bronislava Kubina (10-5-1, 5 KO). Było to 13. zwycięstwo naszego boksera.
Po 1. rundzie wydawało się, że walka Maćca z Kubinem zakończyły się dość szybko. 21-letni lublinianin, który zapowiadał, przed starciem, że chciałby po raz trzeci w karierze aby jego pojedynek zakończył się wygraną przed czasem, ruszył na rywala.- relacjonował pojedynek "Nowy Tydzień w Lublinie"
- Zawodnik Paco Team kontrolował sytuację korzystając z lepszych warunków fizycznych i gdy wydawało się, że jego przewaga szybko będzie rosła, walka wyrównała się. Szczególnie pod koniec Gruby był już mocno zmęczony.
- To nie był do końca mój dzień. Może za bardzo chciałem, aby szybko skończyć ten pojedynek. Na pewno ta dłuższa, bo kilkumiesięczna przerwa pomiędzy pojedynkami dała się we znaki - wyznał po walce w rozmowie z tygodnikiem Łukasz Maciec.
Sędziowie nie mieli jednak, żadnych wątpliwości, że lublinianin był lepszy i przyznali mu jednogłośnie zwycięstwo.
Andrzej Stachura, prezes Klubu Sportowego Paco, promotor zawodnika na łamach "Nowego Tygodnia" podkreślił, że "Czech okazał się wymagającym rywalem, ale trzeba przyznać, że Łukasz nie zachwycił. Od zawodnika, który po raz piętnasty wychodzi do ringu, na pewno można wymagać więcej. Oczywiście cieszę się z wygranej, na którą jak najbardziej zasłużył.






















Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.